Aktualności/Ciekawostki
Świąteczna Warszawa
2012-12-06 19:15:58

     >>> Od 1 grudnia plac Defilad zmienił się w Świąteczny Jarmark Warszawa. Pojawiły się tu budki z jedzeniem polskim i niemieckim. Znajdują się tutaj również karuzele i spotkać można świętego Mikołaja, który sprzedaje różne zabawki, zaś pieniądze z tej sprzedaży przekazuje na potrzebujące dzieci. Można usłyszeć niemieckie kolędy, skosztować grzanego wina, które to wino (10 zł) lub piwo zagryźć można Niemieckimi plackami ziemniaczanymi. Oprócz jedzenia i picia w budkach obejrzeć i kupić można książki, ubrania i najróżniejsze drobiazgi związane z nadchodzącymi świętami Bożego Narodzenia. Nad wszystkim góruje młyńskie koło. Całość jest rzęsiście oświetlona, a wszystko uzupełnia głośna muzyka. I tak gdy pozwiedzamy wszystkie stoiska i pokręcimy się na mierzącym trzydzieści metrów diabelskim młynie, za którą to przyjemność zapłacimy 20 zł, lub 15 zł, gdy okaże się że nie skończyliśmy jeszcze 12 lat, albo 10 zł gdy mamy 8 lat, zapewne poczujemy głód. Wtedy to można skorzystać z gastronomicznej oferty, która jest dość obszerna i tak już za 10 złotych możemy zjeść kiełbasę z rusztu, za 12 złotych kurczaka z grilla lub karkówkę, czy też szaszłyk który zakosztuje nas 14 złotych, jak również placki ziemniaczane, które jak się okazuje są nie tylko polskim specjałem, gdyż placki, które są tutaj sprzedawane, sporządza się według niemieckiego przepisu. Za one placki zapłacimy 10 złotych, lub o pięć złotych więcej, gdy zechcemy aby dorzucono nam do nich łososia i chrzan. Wszystko to najlepiej popić gorącą herbatą za całe 3 złote. A rozgrzewka z pewnością się przyda, jako że będąc na szycie młyna, odczujemy siłę grudniowych wiatrów wiejących we wszystkich możliwych kierunkach. Pewnym minusem jest to, że kolędy słyszymy po niemiecku, czy ostatecznie po angielsku. W wielu stoiskach menu niestety ułożone jest tylko w języku naszych sąsiadów. Jarmark ożywa codziennie o godzinie 11 i tętni życiem do godziny 22.00. I tak będzie codziennie do 6 stycznia 2013 roku.

 


     >>> Również  1 grudnia świątecznymi ozdobami rozbłysnął Trakt Królewski, Stare i Nowe Miasto. Uruchomieniem całości o godzinie 17.40 zajęła się prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Wtedy tysiącem światełek rozbłysła 27 metrowa choinka, która postawiona została na Placu Zamkowym. Imprezie wspaniałej oprawy swoimi pięknymi głosami nadali tacy artyści jak Natalia Kukulska (która specjalnie na tą okazję napisała kolędę pt. „Kiedy zapada zmierzch”), Andrzej Piaseczny, Ania Rusowicz, czy też Kuba Badach. Oprócz Traktu Królewskiego świąteczną oprawę otrzymała ul. Belwederska do Gagarina, ul Emilii Plater, pl. Trzech Krzyży, Aleje Ujazdowskie, Powstańców Śląskich do ul. Górczewskiej i al. Wilanowska. Poza tym przy pomniku Kopernika ustawiona została gigantyczna fioletowa bombka, do której to bombki można wejść. Dwie takie same bombki postawiono na skwerze Hoovera i przed hotelem Bristol. W tym roku pomyślano też o prawej stronie miasta. Świątecznych barw nabrała ul. Francuska i Ząbkowska. Wszystkie te światełka wygaszone zostaną 2 lutego 2013. Na całą tą iluminację składa się dwa miliony diod. Ma się rozumieć są to energooszczędne diody.

 

       >>> Natomiast przed Stadionem Narodowym, a dokładniej rzecz biorąc przed jego głównym wejściem od strony ronda Waszyngtona stanął 15 metrowy świerk, którzy przystrojony został 8 tysiącami lampek świecących w kolorze białym i niebieskim. Drzewo to jest prezentem od dolnośląskich leśników. Choinka ta stać będzie do końca świąt Bożego Narodzenia. Potem zostanie przerobiona na wióry i będzie rozsypana wokół stadionu jako ściółka, która chronić będzie glebę przed szkodliwym działaniem czynników klimatycznych. Uroczyste odpalenie wymienionych tu lampek powierzono pani minister sportu i turystyki. Z powierzonego zadania, czyli włączenia pstryczka, pani ministra Joanna Mucha wywiązała się perfekcyjnie. Gratulacje!